Po dłuższej przerwie wracam ze słoniem w kratkę, który błyskawicznie skradł serce moich dzieci. Na naszych półkach piętrzą się kolejne tomy z jego przygodami i mam wrażenie, że Elmerem nie sposób się znudzić.
Elmer to słoń wyjątkowy, barwny, wyróżniający się w stadzie. W kolorową kratkę. Przy tym radosny i pełen dowcipu. Elmer jednak czuł, że różni się od szarego stada słoni i myślał o tym, że ma już dość bycia innym. „Czy ktokolwiek słyszał o słoniu w kratkę? – zastanawiał się – Nic dziwnego, że wszyscy się ze mnie śmieją”. Zapragnął koloru „słoniowego”, nie chciał być inny, nie chciał się wyróżniać. Opracował więc sprytny plan zmiany samego siebie, ale w efekcie okazało się, że to właśnie „inność” jest jego siłą i największą wartością.
Opowieść o słoniu w tęczową kratkę jest wspaniałą historią o tolerancji, samoakceptacji, prawdziwej przyjaźni, o tym, że po prostu bycie innym jest w porządku.

Sięgnijcie również po kolejne części „Elmera” i pokażcie dzieciom, że „bycie w kratkę” w stadzie słoni o słoniowym kolorze nie jest żadnym problemem, ani powodem do wstydu. W końcu Elmerem może być każdy z nas.
D. McKee, Elemer, wyd. Papilon, Poznań.
post scriptum
Miło mi będzie, jeśli czasem zostawicie jakiś ślad w komentarzach. Pozdrawiam czytających 🙂

Super blog polecam.
Dziękuję i pozdrawiam:)